
Wiele osób zaczyna swoją przygodę ze sportem z ogromnym entuzjazmem. Pierwsze tygodnie przynoszą szybkie spadki wagi, lepsze samopoczucie i wzrost siły. Jednak po kilku miesiącach następuje moment, w którym wskazówka wagi ani drgnie, a odbicie w lustrze przestaje się zmieniać. To zjawisko nazywamy stagnacją. W takim momencie profesjonalny trening personalny przestaje być tylko wspólnym przerzucaniem ciężarów, a staje się precyzyjnym narzędziem diagnostycznym, które ma za zadanie znaleźć „wąskie gardło” w Twoim systemie.
Jak profesjonalny trening personalny pomaga wykryć błędy techniczne?
Pierwszym etapem walki ze stagnacją jest weryfikacja tego, jak faktycznie wykonujesz powtórzenia. Organizm jest mistrzem ekonomii – zawsze będzie szukał drogi na skróty, by wykonać zadanie jak najmniejszym kosztem. Podczas gdy Ty myślisz, że trenujesz klatkę piersiową, Twoje barki i tricepsy mogą przejmować większość pracy.
Podczas gdy samodzielne ćwiczenia często prowadzą do powielania błędów, bezpośredni trening personalny pozwala na natychmiastową korektę techniki. Sprawdzamy tzw. czucie mięśniowe oraz tempo ruchu. Często wystarczy spowolnić fazę opuszczania ciężaru o sekundę lub skorygować ustawienie łopatek, aby uśpione dotąd mięśnie dostały bodziec, którego nie czuły od miesięcy. Takie detale sprawiają, że każdy mój trening personalny realnie przekłada się na zmianę sylwetki, a nie tylko zmęczenie.
Jak doświadczony trener personalny może zoptymalizować Twój trening?
Jeśli od pół roku wykonujesz te same 3 serie po 12 powtórzeń z tym samym obciążeniem, Twój organizm nie ma powodu do zmiany. On już się zaadaptował. Aby przełamać ten impas, musimy wprowadzić systematyczną periodyzację. Jako trener personalny, analizuję Twoje dotychczasowe postępy i wprowadzam zmiany w objętości lub intensywności treningowej, których brakuje w amatorskich planach.
Może to oznaczać skrócenie przerw między seriami, wprowadzenie metod intensyfikacyjnych (jak dropsety czy serie łączone) lub całkowitą zmianę zakresu powtórzeń. Celem jest wywołanie „szoku” adaptacyjnego. Dobrze zaprogramowany trening personalny to nieustanna żonglerka zmiennymi, która sprawia, że ciało nigdy nie wie, co je czeka i musi stale budować nową tkankę mięśniową lub spalać tłuszcz.
Czy Twój trener personalny analizuje regenerację i czynniki pozatreningowe?
Stagnacja rzadko kończy się na samej sali treningowej. Często przyczyna braku efektów leży w tym, co robisz przez pozostałe 23 godziny w ciągu doby. Jeśli Twój poziom kortyzolu jest stale podwyższony przez stres, a sen trwa za krótko, Twój metabolizm zwalnia. W mojej pracy jako trener personalny patrzę na Twój postęp holistycznie. Audytujemy Twoją dietę, nawodnienie oraz poziom regeneracji. Czasem rozwiązaniem stagnacji nie jest „trenować ciężej”, ale „odpoczywać mądrzej”. Więcej o tym, jak ważne są kwestie zdrowotne, przeczytasz w moim wpisie o tym jak wygląda współpraca z trenerem personalnym.